Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 19 2017

blanchette
6005 18dc 500
Reposted fromkrzysk krzysk viamuviell muviell
8613 0665 500
Reposted fromerial erial vialexxie lexxie

April 18 2017

apiologies:

me rollerblading into my therapist’s office this week with sunglasses and a piña colada: maurice, you’re not gonna fucking believe this,

Reposted fromfanny-ann fanny-ann viamuviell muviell
blanchette
blanchette
0981 fee8
Reposted frommyfuckingreality myfuckingreality viabrzask brzask
blanchette
Potrzebny mi ktoś, kto przyjmie mnie razem z tym wszystkim. Kto powie do mnie ‘Mała’ i pozwoli mi taką być. Kto powie ‘puść te wszystkie sznury, którymi się splątałaś’ i one puszczą. Kto powie ‘jestem’ i naprawdę tu będzie. Kto nie złoży reklamacji. Nie odda z powrotem do serwisu, bo uzna, że jednak nie chce się męczyć. Kto będzie chciał mnie rozkręcić. Zajrzeć do środka. Ubrudzić się. Powymieniać zepsute części. Żebym w końcu nie musiała być z kamienia. Żebym mogła się rozpaść. Rozpuścić. Rozlać. Rozkleić. Żeby chciał. Nie zraził się. Strzegł. Zebrał mnie i schował w ramionach. Trzymał. Trzymał tak całą noc. Żebym mogła spokojnie zasnąć. Uspokoić wszystkie rozdygotane części. Rozchwiane fragmenty. Żeby to w końcu ktoś bronił mnie. Żeby to w końcu przy mnie ktoś czuwał. Żebym to w końcu ja mogła zamknąć oczy. Żebym nie musiała nic wiedzieć. Żebym nie musiała stać na baczność. Żebym mogła wyłączyć radar, czujniki i alarmy. Żebym nie musiała się spieszyć. Uciekać. Zrywać się na budzik. Na znak. Na sygnał. Na niepokojący dźwięk. Na wypadek niebezpieczeństwa. Żebym była pewna, że mogę tu być. Że nikt nie liczy mi czasu. Nie daje mi go na kredyt. Nie nalicza sekund płatnych w późniejszym terminie. W ratach. Z odsetkami. Żebym była na stałe. Bez możliwości wypowiedzenia. Zerwania. Odstąpienia. Nie na okres próbny. Nie na trzy miesiące. Nie na rok plus miesiąc gratis. Nie na gorszy dzień. Nie na noc. Nie na dwie. Nie na kolację bez śniadania. Żebym była na co dzień. Nie na telefon. Nie z dostawą do domu. Nie w biegu. Nie na szybko. Bez umów. Bez podpisów. Z chęci. Bo lubi na mnie patrzeć. Bo nikt nie wybucha mu tak w rękach, jak ja. Bo nie chce, żebym bała się życia. Bo nie dopuści do mnie więcej wątpliwości. Nie pozwoli. Obroni.
Żebym mogła obudzić się w tym samym miejscu. Żeby nadal był. Żeby trzymał. Żeby było mi ciepło.
— Marta Kostrzyńska
Reposted fromzwyklajakzawsze zwyklajakzawsze viatriste triste
blanchette
1108 c0ee 500
Reposted fromoll oll vialexxie lexxie
5002 d5ec
Reposted fromunco unco vialexxie lexxie
blanchette
8964 b16a 500
Reposted fromshar17666 shar17666 viadusix dusix
blanchette
1483 8010
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viadusix dusix
7928 b180 500
Reposted fromturquoise turquoise viadusix dusix
Reposted fromhairsprayqueen hairsprayqueen viadusix dusix
blanchette
Po pierwsze: walczenie z własnymi ograniczeniami dodaje siły – nikt nie mówi, że wstawanie o 5. rano lub bieganie w deszczu jest proste i przyjemne, ale za każdym razem, kiedy przełamujemy własną niechęć, stajemy się silniejsi, a satysfakcja bywa potem ogromna. Po drugie: określając jasno własne wartości, podejmowanie decyzji staje się oczywiste, co przy niemal niekończącym się w dzisiejszych czasach zakresie możliwości jest dużym ułatwieniem – automatycznie wiesz, że dana decyzja jest słuszna, bo wypływa z Twoich zasad. 
Reposted fromlovvie lovvie viadusix dusix
blanchette
6140 090a
Reposted fromuoun uoun viabrzask brzask
blanchette
Człowieka można poznać po ramieniu, po tym, jak patrzy, jak się uśmiecha, ile ma dobra w oczach i w oknach, którymi wygląda na świat. A przede wszystkim w sytuacjach rewolucyjnych, fanatycznych, skrajnych i nieprzejednanych. Czy przyjdzie w gorączce, czy przyniesie leki, czy stanie po dobrej stronie (Twojego łóżka), wytrze łzy, przyniesie herbatę, kawę, cokolwiek. Jaka będzie jego ręka, kiedy zdarzy się Twój sukces, jakie będzie serce. Czy zazdrosne czy dobre? Człowieka można poznać po tym, jak mocno się dzieli i jak mocno przeżywa. Po wrażliwości w dłoniach. Po uśmiechu w duszy.
Reposted from2708 2708
0189 e9e9
Reposted fromgutsylachrymose gutsylachrymose viabrzask brzask
blanchette
Reposted frominsanedreamer insanedreamer via2708 2708
blanchette
Nic się nie stało. Chwała Bogu, że nic się nie stało. To nieprawda. Coś się jednak stało. Ona szła ku mnie z miliona przypadków omijając miliony alternatyw i ja szedłem ku niej podobnym sposobem. Wiele gwiazd zapaliło się i zgasło w tym samym czasie, kiedy szliśmy sobie naprzeciw. Wiele małych wszechświatów urodziło się i skonało (...). Ładne mi "nic się nie stało".
— Tadeusz Konwicki
Reposted fromlittlefool littlefool viaiblameyou iblameyou
5745 87da 500
Reposted frommelanchujnia melanchujnia viaMagnolia11 Magnolia11
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl